Powrót Kopciuszka
Któregoś pięknego dnia Pewna Dziewczynka postanowiła ryzykownie, że najwyższy czas wrócić z wygnania i zawalczyć o swoją pozycję w rodzinnej miejscowości. Brzydziła się tym całym nowoczesnym światem z koneksjami i załatwianiem wszystkiego drogą okrężną, łatwiejszą.
Pewna Dziewczynka była dumną i ambitną osobą, a do tego nie głupią. Wierzyła, że takie cechy pozwolą jej zaistnieć. Zawsze robiła to, co uważała za słuszne. Kalkulując na chłodno wszystkie możliwe opcje i obierając tą, którą była najmniej bolesna dla otoczenia.
Mogłoby się wydawać, że jest za wrażliwa, żeby szturmem wedrzeć się do świata biznesu i osiągnąć sukces. Taka iluzja działała na jej korzyść. Z początku frustrowało ją to, że jest ignorowana. Wręcz zbywana ze względu na swój młody wiek i małe doświadczenie. Tryumfowała wykorzystując naiwność przeciwników. Lubiła to. Lubiła utrzeć komuś nosa.
Jednakże los i jej utarł nosa. Choć wróciła do rodzinnej miejscowości, to wszystko było jakieś inne. Niby tak samo spędza czas z przyjaciółmi, których tak zaniedbywała. Niby odwiedza te same miejsca co kiedyś i sprawia jej to taką samą przyjemność, ale jakby inaczej. Coś się zmieniło, a może to ona się zmieniła?
Pewna Dziewczynka, choć nie miała skłonności do nadmiernego analizowania, od czasu do czasu musiała się zatrzymać. Gdzieś z dala od miejskiego zgiełku, hałaśliwych ludzi i sterty problemów życia codziennego szukała zielonej wyspy. Skrawka lądu na oceanie wariackiego życia. Potrzebowała tego. Taka chwila spokoju pomagała jej w skupieniu się na sobie. Tylko ona i jej problemy. Bilans strat i zysków moralnych, uczuciowych, fizycznych. Nigdy nie lubiła rozmyślać o pieniądzach. Wiedziała, że są w życiu ważne do przeżycia, ale nie poruszała tego tematu. Lubiła to powiedzenie, że gentelmeni nigdy nie rozmawiają o pieniądzach. Chciała być taka jak oni - stylowi, obeznani w świecie i wpływowi. Do tego dążyła. Czy taka będzie?
Wiedziała, że powrót do rodzinnej miejscowości to walka o przetrwanie. Pełno osób jej nieżyczliwych tylko czeka na jej potknięcie. Wiedziała jak to jest żyć pod presją i nie lubiła tego. Dlatego uciekła nie mówiąc nikomu dokąd zamierzała się udać. A teraz wraca bogatsza o doświadczenie, dystans do życia i spokój, którego będzie bronić.
Wiedziała na co się decyduje wracając i podjęła to wyzwanie. Dokładnie to sobie przemyślała. Udało jej się wrócić niezauważoną. Znalazła prace i zaczynała się pomału wdrażać. Wybrała sobie nie łatwą branżę - twardy świat mężczyzn. Chciała się wykazać. Chciała być jak oni. Czy jej się to uda?