Additional help

      Nazajutrz wstała wcześnie rano i postanowiła popływać. W końcu miała dom blisko plaży, więc grzechem było by nie skorzystać. W tym czasie Danny budził się w biurze.
-Cholera jestem cały połamany. Miała rację, ale skąd wiedziała?! -Mówił do siebie, gdy szedł do okna.-Ona to ma zdrowie. Ta woda musi być lodowata. Muszę przyznać, że twarda z niej sztuka. Ciężko jej zaimponować, ale mi się jeszcze żadna nie oparła. - Uśmiechał się sam do siebie.
      Gdy skończyła pływać postanowiła zostać jeszcze chwile na plaży. Miała czas, nawet sporo, nim niespodzianka dla Danny'ego przybędzie. Uśmiechnęła się na myśl o jego zdziwionej minie. 
      Zegar wybijał dziewiątą w momencie jak na budowę wjechała spora grupa ludzi. Danny wyskoczył z biura jak poparzony, a potem usłyszał:
-Wiedziałam, że się zdziwisz. Jednakże aż takiej reakcji się nie spodziewałam. - Śmiałam się Pewna Dziewczynka wracająca z plaży. - Cześć Komando! Dzisiaj ćwiczenia terenowe po cywilu?
-Czołem dowódco! Znaczy dowódczyni. Emm...przywódczyni. Tak! Przywódczyni zdecydowanie lepiej brzmi. Zebrałem kilku ochotników. - Powiedział z dumą.- A ten tu niewydarzony to kto?
-Kierownik budowy. - Odparła uśmiechnięta.
-Aaaa! Wiesz co Mała? Tamten od oblężenia lepiej mi się podobał. Przynajmniej miał odwagę się bronić. - Mrugnął okiem i poszedł ustawiać ludzi. - Panowie baczność! Pierwsza grupa ochotnicza wystąp! Do murowania! Druga do tynkowania! Migiem!
       Danny słyszał całą rozmowę. Poczuł się obrażany, co widać było po jego groźnej minie. Pewną Dziewczynkę cała ta sytuacja bawiła.
-Ależ się nastroszyłeś. - Śmiała się z niego. - Prace idą trochę za wolno jak dla mnie, więc wezwałam posiłki. Chyba nie masz nic przeciwko? 
Nie czekając na odpowiedź poszła do swojej piwnicy.
-Ależ ona ma tupet! - Powtarzał sobie w myślach. - Wszystko musi być jak ona chce. A wygląda tak niepozornie.
       Imponowała mu. Musiał się przyznać. Była inna od wszystkich dziewczyn, które znał. Żadna inna nie działała z taką precyzją i rozmachem. 

Popularne posty