Budowy część druga

       Była w swoim żywiole - dokonała niemożliwego.  Zaraz potem poustawiała meble tak jak chciała. Mogła już prawie mieszkać w piwnicy. Brakowało jednak łazienki, ale to nie był dla niej problem. Miała gdzie spać. Duże, rzeźbione łoże z baldachimem sprawiało, że przypominały jej się zatarte wspomnienia z dzieciństwa. To nie były zwykle meble. Nie dla niej. Dokładnie te same były kiedyś w jej domu. To tak odległe wspomnienia, że już wydają się nieprawdziwe. Zatopiła się w nich na tyle, że zupełnie zapomniała, iż Danny za nią stoi.
-Myślę, że trzeba uczcić ten sukces. - Wyrwał ją z zamyślenia. - A skoro musisz być ukarana za bieganie po budowie to jesteś mi winna kolacje. Nie przyjmuje odmowy. - Posłał jej jeden ze swoich zniewalających uśmiechów. 
-Skoro tak stawiasz sprawę. Będę gotowa za kwadrans.
     Danny nie brał jej słów na poważnie. Przecież jak kobieta tak mówi to należy to pomnożyć razy trzy dodać z dwadzieścia minut na malowanie, a co mówić o tym, że musi się przecież przebrać. Także powolnym krokiem szedł jeszcze porozmawiać z pracownikami. Kwadrans to dla niego wieczność. Po dłuższej chwili dało się usłyszeć stukanie szpilek dobiegające z miejsca, gdzie są schody do piwnicy. Danny odwrócił się i zamarł. Pewna Dziewczynka wyglądała zjawiskowo. Jak na wczesną wiosnę było ciepło, więc wybrała długą, zwiewną suknię w kanarkowym odcieniu. Całość dopełniła czarnymi dodatkami i delikatnym makijażem. 
-Gotowy? - Zapytała z uśmiechem widząc oszołomienie Danny'ego.
-Przecież jeszcze nie minęło piętnaście minut. - Zdołał wypowiedzieć.
-Owszem. Dałam ci fory. Rozumiem, że potrzebujesz więcej czasu?
-Nie. Zaraz będę gotowy. - Powiedział lekko zażenowany.
     Idąc do biura pomyślał - co za kobieta?! Mówi kwadrans, a wygląda olśniewająco w niecałe dziesięć minut. Szybciutko doprowadził się do ładu. Spojrzał w lustro i powiedział do siebie - no teraz nie będę wyglądał przy niej tak źle. Uśmiechnął się do siebie i wyszedł pośpiesznym krokiem.

Popularne posty