Aleja gwiazd

     Danny miał rację - ten wieczór zapowiadał się ciekawie. Pewna Dziewczynka nawet nie przypuszczała jak to wszystko mogło się skończyć. Miała wiele pytań, a najważniejsze z nich brzmiało - co taka osoba jak Szejk robi w tak mało znanym miasteczku?
     Gdy dotarli do stolika, zauważyła zbliżającego się Pana i Włocha. 
Tylko tego mi tu brakowało - pomyślała. - Cała ekipa na mojej randce. Świetnie. Po prostu świetnie!
      Zdążyła dyskretnie powiedzieć Danny'em, że zbliżają się jej pracodawcy. Cała ta miła kolacyjka we dwoje stała się biznesowym spotkaniem we czworo plus piąte koło u wozu - Danny.
-Piękna jak zawsze - piał z zachwytu Pan na widok Pewnej Dziewczynki.
Włoch widząc minę jej towarzysza dodał:
-Proszę nie zwracać uwagi na mojego przyjaciela. Podziwia tak każdą piękną kobietę. - Starał się załagodzić sytuację Włoch.
-I do tego utalentowaną. - Dodał z uśmiechem Pan.
-Nie sposób mu się dziwić. - Odrzekł Danny całując Pewną Dziewczynkę w policzek.
      Nie była z tego zadowolona. 
O ho! Zaznacza terytorium. -Myślała sobie. - Normalnie jak dzieci w piaskownicy. Brakuje im tylko łopatek i foremek.
     Spojrzała na Danny'ego z uśmiechem i dalej mówiła do siebie w myślach - gdybyś mi się tak nie podobał to już ja bym ci dała odczuć co myślę o rozgrywkach przedszkolaków. A na głos powiedziała tylko:
-To mój przyjaciel Danny. - Dodała po oficjalnym przywitaniu. - A teraz powinniśmy usiąść, żeby nie urazić naszego gospodarza.
      Pośpiesznie zrobili to co im doradziła. Danny był zafascynowany całą sytuacją. Mógł ją podziwiać w pracy. Czuł się trochę tak jakby nagle role się odwróciły - zawsze to ona jego widywała w pracy. Ich światy się różniły. To mógł stwierdzić już w chwili gdy widział jej radość z dowiezionych mebli. Teraz podziwiał jej profesjonalizm - to jak w jednej chwili była zwykłą dziewczyną, a teraz jest fachowcem. Wiedział, że została postawiona pod ścianą z tą kolacją. Przyglądając się w jaki sposób pracuje, cieszył się trochę, że się na nią zgodził. 
Nie mógł się na nią napatrzeć - taka rzeczowa i zdystansowana. Chłodna i z pozoru pozbawiona emocji, a jednak zaangażowana i skupiona na odbiorze każdego wypowiadanego przez nią słowa. 
      Kolacja skończyła się, gdy Szejk wstał i uprzejmie się pożegnał ze wszystkimi. Gdy ściskał rękę Danny'emu na pożegnanie. Odwrócił się do Pewnej Dziewczynki i powiedział:
-Uważaj na niego. Przystojny i niebezpieczny. - A do Danny'ego dodał - Było mi miło pana poznać.
        Kiedy pożegnania ustały Pewna Dziewczynka szepnęła do Danny'ego:
-Chodźmy stąd jak najprędzej. Może ten wieczór da się jeszcze uratować. 
       Pożegnali się z Włochem i Panem, a potem się oddalili. W momencie, gdy Danny mijał Pana powiedział mu z szelmowskim uśmiechem:
-Teraz doskonale rozumiem tą fascynację. Nagroda przypada tylko jednemu. 

Popularne posty