Expect the Unexpected

       Pewna Dziewczynka i Danny udali się do miasteczka. Było piękne o tej porze roku - dość puste i skąpane w powoli zachodzącym słońcu. Usiedli na tarasie jednego z hoteli. W chwili gdy kelner prowadził ich do stolika dostrzegła Szejka. Nie spodziewała się go zobaczyć przy jednym ze stolików. Prace budowlane były prowadzone daleko od miasteczka, a ono samo w sobie nie było aż tak znane, żeby mogło go przyciągnąć swoją sławą.
       Musiała się sama przed sobą przyznać, że nie wiedziała jak ma się zachować - czy ukłonić w geście powitania czy udawać, ze go nie widzi. W końcu nie raz pokazał, że w jego kraju kobiety nie mają żadnego głosu. Postanowiła udać się do stolika praktycznie niezauważona.
       Szejk był otoczony swoimi ochroniarzami. Było ich zdecydowanie więcej niż podczas któregokolwiek ze spotkań. Dostrzegła, że rozmawia przez telefon. Usiedli z Danny'm na tyle daleko, że nie zdołałaby usłyszeć o czym mówi. 
Kelner podał karty i uprzejmie powiedział:
-Czy życzą sobie Państwo cokolwiek nim przyjmę zamówienie?
Zgodnie odmówili.
-Powiedz mi jak to jest mieć taką władzę, żeby ściągnąć antyki z drugiego końca globu?
-To wcale nie jest drugi koniec globu. - Zaśmiała się Pewna Dziewczynka. - Poza tym mam swoje sposoby.
-Domyślam się. - Odpowiedział poważnie. - Nie sposób odmówić czegokolwiek takiej kobiecie. Nawet ja ulegam. - Spojrzał znad karty uśmiechnięty.
    W tej chwili przy ich stoliku zjawił się jeden z ochroniarzy Szejka. Zwrócił się bezpośrednio do Pewnej Dziewczynki po arabsku.
-Szejk przesyła pozdrowienia. Pyta również czy nie chciałaby Pani dołączyć do niego przy kolacji. - Spojrzał na Danny'ego i dodał. - Oczywiście z przyjacielem.
       Pewna Dziewczynka strasznie się zmieszała. Nie wiedziała co ma odpowiedzieć, Danny początkowo myślał, że nie zrozumiała co do niej mówił ten pan. Po czym przemówiła.
-W drugim końcu tarasu siedzi osoba, z którą współpracuje. To partner osób, dla których tłumaczę. Zaprasza nas do stolika, żebyśmy zjedli kolację razem z nim.
-Cóż teraz rozumiem to zdenerwowanie. W takim wypadku nie możemy odmówić.
         Pewna Dziewczynka odpowiedziała ochroniarzowi:
-Bardzo dziękuję za pozdrowienie oraz za zaproszenie. Nie sposób nie docenić takiej uprzejmości. Proszę przekazać, że przyjmujemy zaproszenie.
         Danny słysząc jej płynny arabski siedział jak osłupiały. Czuł się głupio jednego dnia już drugi raz. Mówił sobie w duchu - a niech mnie! Ta kobieta ma więcej asów w rękawie niż nie jeden pokerzysta. To będzie ciekawy wieczór.

Popularne posty