Areszt domowy
Panowie baczność! Zrobić blokadę pod tym domem! Bez gadania! Jeśli ktokolwiek wyjdzie z domu celować w niego! Żadnej ostrej amunicji bez mojego rozkazu! - Wydawał polecenia Komandos. Następnie chwycił za telefon i mówił:
-Panie Dowódco rozpoczęliśmy ćwiczenia terenowe.
Ton miał śmiertelnie poważny, a Pewna Dziewczynka wiedziała, że nie może go rozbawić.
-Przyjęłam. Thanks K. Poinformuj mnie po akcji.
Ucieszyło ją to. Da mu w końcu nauczkę. Teraz ma pewność, że przynajmniej jeden dzień nikt jej nie będzie szpiegował. Cały ten areszt domowy powinien dać mu się we znaki na tyle, żeby skończył ją prześladować.
Telefon od Komando:
-Melduje Panie Dowódco użycie amunicji ostrej. - Chwila ciszy. - Żartowałem. Użyliśmy tylko gumowych kul.
-Ostro sobie poczynacie. Czy cel za mocno się stawiał?
-Nic z czym byśmy sobie nie dali rady. Bilans strat: zużycie 30 gumowych kul. Cel unieszkodliwiony. Czy mogę rozpocząć ostatni etap?
-Zezwalam. Proszę o późniejszą relacje. - Odpowiedziała z radością i się rozłączyła.
Miejsce pod domem pana przypominało plac budowy. Ponieważ mieszkał w domku przy lesie, łatwo było zrobić okopy dookoła i poustawiać blokady. Cały teren został odcięty, żeby nikt inny nie ucierpiał. Gdy pan próbował wyjść z domu zaczęły się strzały ostrzegawcze. Zdezorientowany rozbitą lampą nad jego głową, wrócił do domu. Instynkt przetrwania był silniejszy, więc po chwili wyjechał z garażu najlepszą terenówką jaką miał, uzbrojony w karabin do paintball'a. Próbował staranować blokadę, ale bez skutecznie. Wycofał się pod naporem kul. Szkoda mu było auta. Za to dzielnie walczył z karabinem. Mimo, że nic nie trafił, a jedynie oberwał kilkoma kulami. Ostatecznie wycofał się i wywiesił białą flagę. Komandos był z siebie dumny. Odpuściłby tą przednią zabawę, gdyby nie obietnica, że zatrzyma go przez pół dnia. Na koniec misji rzucili paczkę pod drzwi pana. Biedaczysko dokuśtykał upewniwszy się, że nie ma snajperów w pobliżu. Rozdarł ją i znalazł kartkę z napisem - Odpuść, bo będzie gorzej. Zdziwił się. Spojrzał na podpis i pomyślał - mała działa z rozmachem. Wykonał jeden tajemniczy telefon i był z siebie zadowolony.