It's my party and...

   Długo oczekiwana chwila wśród przyjaciół i znajomych Pewnej Dziewczynki - obiecany wieczorny bankiet zwany również parapetówką. 
    Dziś jej domek przy plaży miał się stać pałacem godnym obcojęzycznych dostojników. Boczna droga do jej oazy spokoju była dzisiaj bardzo ruchliwa. Pewna Dziewczynka nic sobie z tego jednak nie robiła. Była spokojna jak nigdy. Wszystko wydawało się być dopięte na ostatni guzik.
       Wstała dość wcześnie, jakby to był dzień roboczy, a nie weekend. Nie zamierzała tracić czasu na wylegiwanie się w łóżku. Poranny jogging po plaży był jednym z powodów budowy tego domu. Jej dom na wzgórzu był odizolowany od modnego nadmorskiego miasteczka, a to jej bardzo odpowiadało. 
        Zdążyła zasiąść do śniadania po prysznicu, gdy nagle rozległ się dźwięk domofonu od bramy wjazdowej. Pobiegła do jej sekretnego pokoju by sprawdzić kamery i nie mogła uwierzyć. Byli wszyscy, co do jednego - Komando, Di, Carmen, Nel i reszta ekipy. Otworzyła i wyszła przed dom, witając ich:
- Czy nie mieliście być dopiero wieczorem? - Zapytała z udawanym zaskoczeniem i szczerym uśmiechem.
- Chyba nie myślałaś, że zostawimy cię z tym wszystkim samą? - Mówili jedno przez drugie witając ją serdecznie.
- Pani Generał, melduję się do Pani dyspozycji. - Dowcipkował Komando salutując.
- Spocznij żołnierzu. - Podchwyciła radośnie Pewna Dziewczynka.
- Wiesz ile rzeczy nam naopowiadał Komando po ostatniej misji u ciebie? Nawet nie masz pojęcia ile bajek nawymyślał. - Żaliła się żartem Carmen. - Nie mogliśmy tego nie sprawdzić.
- Wchodźcie kochani i czujcie się jak u siebie. - Zaprosiła ich jak należy Dziewczynka.
- Mamy dla ciebie bajeczną kreację. - Szepnęła jej na ucho Nel.
- Obyście miały z Di tylko to o co prosiłam. - Uśmiechnęła się do Nel dość szelmowsko.
    Zrozumiały się bez słów. Wszyscy razem zasiedli do śniadania. Było jeszcze zbyt wcześnie, żeby zajmować się czymkolwiek innym poza omawianiem rozstawienia kwiatów, bufetów i ogólnej organizacji. Rozlokowała ich po pokojach. Zaczęło się.

Popularne posty