Budowy część czwarta
Nastał weekend, więc Pewna Dziewczynka miała czas pojechać nad morze. Budowa była prawie na ukończeniu. Wjechała na teren posiadłości i zaskoczyło ją to co zobaczyła. Nowoczesna budowla z przeszklonymi ścianami od północy. Cały teren był już niemal zagospodarowany jeśli chodzi o ogród. Zaparkowała przed domem i szybko do niego wbiegła. Mknęła od jednego pokoju do drugiego. Zupełnie jak mała dziewczynka szukająca prezentów. Najbardziej podobała jej się sypialnia główna - szyby od podłogi do sufitu i wyjście na piękny duży taras, z którego rozciągał się widok na plaże.
-No proszę któż to przyjechał. - Dowcipkował Danny. - Myślałem, że mam zwidy patrząc na twój samochód.
-Muszę przyznać, że się spisałeś. Wygląda tak dobrze jak na projektach.
-Zawsze staram się spełniać oczekiwania naszych klientów.
-Zawsze? - Zapytała zaczepnie. - Mamy jeszcze do omówienia jedną kwestię. - Spojrzała na niego i podała mu wyjęte z torebki zaproszenie.
Danny zdziwił się i otworzył kopertę.
-Cóż za zaszczyt. - Odparł z uśmiechem. - Jak myślisz - mam ubrać coś specjalnego? Zapowiada się w końcu egzotyczny wieczór.
-Jak dla mnie możesz nie zakładać nic. - Zniknęła z uśmiechem na twarzy nim zdążył zareagować.