Wskazówka
Po spotkaniu z detektywem pośpiesznie wróciła do pracy. W drodze wykonała telefon.
-Dzień dobry. Mam małą prośbę.
-Dzień dobry. Cóż za miła niespodzianka. - powiedział Pan. - No tak - a ja naiwny wierzyłem, że chodzi o coś innego. Słucham zatem.
-Nie pamięta pan może nazwiska Szejka? - Przeszła od razu do rzeczy ignorując jego zaczepki.
-No wie Pani. Ze względu na zaistniałe okoliczności nie mogę się domagać kolacji w zamian. Jednakże chyba mogę liczyć na nieco milsze traktowanie.
-Dobrze... Zatem dzisiaj o 19 w XYZ. Czy teraz może mi pan pomóc? - Mówiła lekko zdenerwowana.
-Słowo daję! Zadziwia mnie pani! Ponieważ nie mogę tego zdradzić przyniosę ze sobą umowę, którą podpisaliśmy. Udam, że nie widzę jak pani do niej zagląda.
-Bardzo panu dziękuję.
I rozłączyła się nim zdążył wypowiedzieć jakiekolwiek słowo.
Tymczasem punkt 19-ta pojawiła się w morelowej, zwiewnej sukience przed kolana i niewiarygodnie wysokich szpilkach. Przed drzwiami czekał na nią Pan.
-Wygląda pani zjawiskowo.
I miał rację. Z trudem mógł od niej oczy oderwać. Kiedy weszli wszystkie oczy były skierowane w jej stronę. Czuła, że patrzy na nią cała kawiarnia i te osoby, które ją śledzą. Wiedziała, że musi być bardzo dyskretna. Usiedli do stolika.
-Może coś zamówimy? - Zapytała.
-Konkretna jak zawsze. - Próbował flirtować.
Chwile później złożyli zamówienie.
-Czym sobie zasłużyłem na taki zaszczyt jak kolacja z panią? - Mówił nieco żartobliwie.
-Chodzi o przysługę. Mam nadzieje, że to nie będzie problem? - Zapytała badawczo.
-Żaden. - Dodał z uśmiechem.
-Dobrze, ale nie chce pana narażać na jakiekolwiek kłopoty, więc zrobimy to po mojemu.
-Pani mnie dzisiaj nie przestaje zadziwiać. - Odparł z uśmiechem.- Zgadzam się w ciemno.
Po chwili zamówiła kilka szybkich drinków nim kelner przyniósł danie główne. Nie była pijana, ale liczba wypitych drinków i jej zdolności aktorskie świadczyły coś zupełnie innego. Pochyliła się do Pana i szepnęła mu na ucho:
-A teraz proszę mnie stąd zabrać i o nic nie pytać.
Zrobił jak kazała. Wsiedli do taksówki. Spoglądał na nią z niedowierzaniem, bo nie za bardzo wierzył w to, że się upiła. Znał ją już trochę. Dała mu dyskretnie znać, że teraz może jej pokazać dokument. Nie rozumiał całej tej sytuacji, ale o nic nie pytał. Podał go jej równie dyskretnie i szybko podał taksówkarzowi adres pod który ma zajechać. Pewna Dziewczynka nie traciła czasu. Wyciągnęła dokument od detektywa i porównała nazwiska. Właśnie w tej chwili Pan spojrzał na to co ma w rękach.